Obserwatorzy

czwartek, 18 września 2014

wtorek, 16 września 2014

Wspomnienie lata w Akademii Ekologii



      Lato dobiega końca, coraz mniej pracy w ogrodzie, więc łapię chwilę oddechu aby zdać Wam relację z tego co się u nas działo podczas wakacji - a działo się, oj działo :) 
Przez całe wakacje prowadziłam zajęcia dla dzieci i młodzieży w naszych Ogrodach 
pt."Akademia Ekologii". Postanowiłam powalczyć z nudą podczas wakacji i dać dzieciakom możliwość aktywnego spędzenia czasu na świeżym powietrzu. 


Wśród kolorowych kwiatów odgadywaliśmy gatunki motyli,
a później rysowaliśmy ich podobizny na folii. 




Zajęcia plastyczne były ciekawą rozrywką - nikt nie narzekał na nudę :)


nasi mali odkrywcy natury



Zajęcia plastyczne oddzielone były blokiem warsztatów kulinarnych, jednak nie takich zwykłych lecz ekologicznych :) Dzieci wykonywały m.in. ciasteczka z lawendy. 




Później chwila relaksu przy brudzeniu łapek farbkami


i puszczaniu ogromnych baniek :)



i ponownie zabieramy się do warsztatów kulinarnych - tym razem muffinki z pokrzywy





Na kolejnych zajęciach dzieci wykonywały zielniki - nie wiem czy w szkole jeszcze wykonuje się takie cudeńka? U nas zdecydowanie TAK !!!




i znowu bawimy się w ogrodzie :)
tym razem w księżniczkę i królewicza ;) 





Skupiona grupa wykonuje biżuterię ekologiczną - dzieciaki były bardzo kreatywne



a tu pomocna była lupa, aby jak najdokładniej narysować owada



i troszkę większy motylek :) 


Wykonujemy doniczki recyklingowe - świetny prezent dla Mamy 




chwila relaksu w Ogrodach w poszukiwaniu motyli oczywiście 



pamiątkowe dyplomy rozdane
Dzieciaki zadowolone
Ja również, bo dopiero zacznę wakacje :) 



Mnie również nagrodzili, a mianowicie otrzymałam wyróżnienie od samego 
Marszałka woj. warmińsko-mazurskiego za ciekawą organizację czasu dla dzieci
i młodzieży podczas wakacji.  NICE :) 



poniedziałek, 8 września 2014

Moja własna woda różana oraz lawendowy syrop


     Korzystając z ostatnich dni słonecznego i cieplutkiego lata postanowiłam zrobić moją własną, unikalną wodę różaną. Nazbierałam sporo pachnących róż, gdyż tylko intensywnie pachnące kwiaty nadadzą wodzie ten wyjątkowy aromat. W swoim ogrodzie posiadam wiele ciekawych odmian róż, jednak najodpowiedniejszą różą do wykonania wody różanej jest zdecydowanie Apricola - jej aromat jest czarujący.



Płatki różane umieściłam w garnku o grubym dnie i zalałam wodą. Na spód garnka postawiłam żaroodporne naczynie, a całość przykryłam pokrywką - spodem w górę,
po to tylko aby skraplająca się woda podczas gotowania spływała bezpośrednio do żaroodpornego naczynia. Po ok. 40 min. woda była gotowa.
Gdy tylko woda przestygła przelałam ją do buteleczki z atomizerem.
Woda różana jest idealna jako tonik do twarzy na upalne dni lata - boooska :) 



***

Postanowiłam wykonać również syrop lawendowy - idealny napój na lato :) Uwielbia go moja cała Rodzinka :)
Do wykonania syropu potrzebowałam 1l wody, 2 szklanki cukru i szklankę świeżych kwiatów z lawendy. W pierwszej kolejności zagotowałam wodę z cukrem, a gdy cukier się rozpuścił dorzuciłam kwiaty lawendy - nie gotowałam. Odstawiłam wywar do wystygnięcia na całą dobę. Następnego dnia odcedzony syrop przelałam do butelek i gotowe :) 
Jest pyszny !!!




Do usłyszenia wkrótce 




czwartek, 4 września 2014

II Plener malarski




      Dawno mnie tu nie było, kartki jakby zakurzone, pozbawione kliknięć klawiatury, zupełnie zszarzały.
Oj muszę podtuczyć mój blog nowymi, tłuściutkimi postami, gdyż biedaczek taki bladziutki.
Przepraszam wszystkich moich podczytywaczy za tą absencję, jednak natłok obowiązków spowodował moje całkowite zatracenie się w sprawach codziennych. Liczę na zrozumienie i postaram się częściej tu zaglądać - przynajmniej w miesiącach jesienno-zimowych. 

Dziś przedstawiam zaległą sesję zdjęciową z II pleneru malarskiego, który odbył się w sierpniu w naszych Ogrodach - oglądajcie i delektujcie się "sztuką" ;) 


Takie studium groszku ozdobnego wykonałam już po czwartej lekcji warsztatów - znaczna różnica, biorąc pod uwagę lipcowe zajęcia


Pogoda nie dopisała tym razem i jak na Mazury było baaaardzo zimno, aż palce nam skostniały
i odmawiały posłuszeństwa w precyzyjnych pociągnięciach pędzli. Dobrze, że akwarele to w większości dzieło przypadku spowodowane rozcieńczoną farbą - zawsze można "podciągnąć" stwierdzenie iż taki był zamysł artystyczny. 






Dorotka jak zawsze gotowa do pomocy w "nagłych wypadkach" :) co byśmy zrobiły bez tej kochanej kobitki ? 


Kolejny dzień przyniósł nadzieję na poprawę pogody, było nieco cieplej. Największe powodzenie miała gorąca herbatka. 




a tu kilka naszych prób malarskich 





Uwielbiam czas spędzany w zgranym babskim gronie, 
jest boooooosko !!! 

Kolejne warsztaty malarskie planujemy dopiero za rok.
Jeśli bylibyście zainteresowani to piszcie e-maile

planowane terminy akwareli:
czerwiec, lipiec, sierpień 2015r. 
(dokładne daty podam w lutym)

i mam jeszcze niespodziankę w lipcu będziemy malowali na jedwabiu,
kto chętny może już się zapisywać. 

Buziaki
MM





piątek, 8 sierpnia 2014

Skutki wichury oraz wizyta gości z Kazachstanu


      Tegoroczne lato jest dziwne... nie pamiętam takich temperatur od bardzo, bardzo dawna. Fala upałów sięgała przez kilka dni do +35C w cieniu, co powodowało popołudniowe ulewy i burze, a także bardzo porywiste wiatry. Nasz ogród nie obronił się i padł ofiarą tych bezlitosnych tornad. Na drodze takiego małego tornadka znalazł się okazały platan, który złamał się niczym zapałka. Byłam wściekła !!!!! Grrrrrrrrr..... @#$#%#$#@
Obecnie kompozycję ogrodu nowoczesnego stanowią 3 pozostałe platany 




Kolejne drzewo, które poddało się, to Robinia akacjowa - popularna Akacja
Szkoda drzewa, chociaż zawsze było ono bardzo kruche i przy najmniejszym wiaterku opadały pojedyncze gałęzie. Nasza Akacja dawała przyjemny cień, którego tak mało w naszych ogrodach, z racji tego że większość roślin jest jeszcze młodziutka. 


Podczas wczorajszych oględzin terenu zauważyłam jeszcze jedno duże drzewo, które rozpołowiło się na dwie części - wierzba stojąca w ogrodzie japońskim - szkoda, wielka szkoda...


......

Starczy już tego piskliwego tonu, teraz zdam relację z weselszego zdarzenia.

Właśnie rozpoczął się 20 Festiwal Kultury Kresowej w Mrągowie,
z racji tego do naszego miasta zjechało wielu kresowiaków.
Wczoraj mieliśmy przyjemność gościć tancerzy z zespołu "Niebieskie Chabry",
którzy przyjechali na występy aż z Kazachstanu, z miasta Karaganda.
Zespół przyjechał do Polski na zaproszenie Marszałka Województwa Warmińsko-Mazurskiego, którego reprezentował Pan Julian Osiecki - Przewodniczący Sejmiku Warmińsko-Mazurskiego, a opiekę nad grupą sprawował PCK. 


25 osobowa grupa młodzieży opowiadała o swoich marzeniach, 
jakie pragną zrealizować podczas kilkudniowego pobytu w Polsce. 
Piękne marzenia, piękne młode serca i chęć pokonywania barier :) ach... 
Mam nadzieję, że uda się spełnić wszystkie marzenia młodych tancerzy z Karagandy. Trzymamy kciuki.


Po oficjalnym powitaniu i poczęstunku udaliśmy się w stronę Ogrodów, gdzie opowiadałam o historii powstawania tychże ogrodów oraz o poszczególnych wnętrzach. 
Młodzież była zaciekawiona tematem i dopytywała się o wiele gatunków roślin, których nigdy wcześniej nie widzieli. 



Terapia dla nóg - ścieżka z karmnika ościstego - POLECAM !!!


a tu prezentacja ogrodu wiejskiego z różnokolorowymi kwiatami.
Znalazła się również werbena patagońska - uwielbiam ją  




Przez weekend żyję Festiwalem, jarmarki, występy, ciekawi ludzie :) 
A kolejny tydzień? Jak zwykle pracowity, ale o tym w kolejnym poście. 
Buziaki 



LinkWIthin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...